O autorze
Politolog.
Przewodniczący organizacji młodzieżowej partii Nowoczesna.
Przewodniczący Zarządu Ogólnopolskiego Forum Młodych Lewiatan w latach 2014-2016.

PiS dla młodych.

Ironia losu. Co czwarty młody Polak (18-30 lat) zagłosował w ostatnich wyborach na PiS. Po 8 miesiącach dobrej zmiany, warto zapytać: co nam PiS da? Zanim zawyjesz z zachwytu nad kolejnymi propozycjami partii, pochłaniając argumenty o społecznej sprawiedliwości, dobrej zmianie i suwerenności - zatrzymaj się i pomyśl nad konsekwencjami.

500 plus – 700 minus
Wicepremier Morawiecki przyznał dziś, że program 500 plus jest na kredyt. "Zadłużyliśmy się o dodatkowe 20 mld zł, bo chcemy promować dzietność”. Za roczną zabawę rządzących w agencję reklamową zapłacimy w przyszłości my – młodzi. A korzyści dla nas? Brak.



Znasz kogoś, kto zdecydował się na założenie rodziny dla otrzymania 500 zł na dziecko? Ja nie znam. Być może dlatego, że dziś niewielu z nas zdecyduje się na dwójkę dzieci, by otrzymać kilkaset złotych miesięcznie. To nie program zachęcający do tworzenia rodzin. To program dla rodzin takich jak państwo Elbanowscy, którzy posiadają siedmioro dzieci i otrzymują miesięcznie z budżetu 3000 zł.

Mimo to PiS nie odpuszcza, bo liczy się to, co jest tu i teraz i to, co będzie za 3 lata. W planach jest program mieszkanie plus i obniżenie wieku emerytalnego. Czyli kolejne koszty.

Co z emeryturami?
Każdy chciałby pracować krócej i dostawać więcej. Możliwe? Tylko z PiS. Spójrzmy na realia. Emeryturę pobiera dziś ok. 15,5 proc. społeczeństwa. Jej średnia wysokość to 53 proc. w stosunku do ostatniej pensji. Ponad połowa emerytów otrzymuje świadczenie w przedziale 1200 – 2200 zł brutto. Nie jest dobrze, ale jest lepiej niż będziemy mieli my.

Dziś większość kobiet osiąga wiek emerytalny z upływem 60 roku życia, zaś mężczyzn 65 roku życia. Zgodnie ze zmianą, którą wprowadził poprzedni rząd, wydłużanie wieku emerytalnego odbywa się stopniowo, to jest zwiększa się wiek emerytalnego o 1 miesiąc co 4 miesiące. To oznacza, że poziom 67 lat zostałby osiągnięty przez mężczyzn w 2020 r., zaś kobiety w 2040 r.

Jaką będziemy emeryturę mieli my? Zakładając, że będziemy pracować dłużej niż nasi rodzice, nasza emerytura wyniesie ok. 28,7 proc. ostatniej pensji. Dlaczego?
• Dlatego, że emeryturę pobierać będzie nie 15,5 proc. społeczeństwa, lecz 33 proc. społeczeństwa – więcej beneficjentów to więcej potrzeb.
• Dlatego, że rąk do pracy będzie coraz mniej. W 2035 r. na jednego emeryta przypadać będą zaledwie dwie osoby w wieku produkcyjnym (obecnie są to cztery osoby) – mniej pracowników to mniej wpływów do budżetu.
• Dlatego, że zamiast oszczędzać, rządzący rozdają pieniądze – większe zadłużenie to więcej do spłaty.

Nie mam do Was pretensji. Taka jest nasza demokracja – jeszcze niedojrzała, podatna na populizm i słaba wobec polityków, którzy żerują na społecznej niewiedzy i naiwności. Możemy dyskutować o Trybunale Konstytucyjnym, o Polsce w Unii Europejskiej czy bezpieczeństwie naszego kraju. Ale na końcu pamiętajmy, że rachunek za serwowane dziś dania zostanie wkrótce wystawiony. Wtedy najedzeni rządzący opuszczą restaurację, a my zostaniemy w niej z pustymi kieszeniami i będziemy musieli jakoś odpracować niezapłacony rachunek.
Trwa ładowanie komentarzy...