Jak to robią Niemcy?

Wracam z Berlina. Gdyby nie opóźniony o godzinę lot, to z czystym sumieniem stwierdziłbym, że to kraj w którym zasada „ordnung muss sein” jest wciąż żywa. Nie chodzi tu o przesadny zachwyt, ale o obiektywną ocenę rzeczywistości. Tydzień na warsztatach spędzony w otoczeniu przedstawicieli organizacji politycznych z 18 różnych państw, wystarczy, by ocenić działanie niemieckiego państwa. Partie polityczne

Pierwszą rzucającą się w oczy różnicą między Niemcami a Polską jest stabilna scena polityczna. Jej podział zdeterminowany jest podziałem między socjaldemokrację (SPD) a chadecję (CDU). Mimo, że obie partie mają wieloletnią tradycję to nie są zabetonowane i idą z duchem czasu. To pierwszy powód dla którego warto się od nich uczyć. W CDU imponować może wynikająca z federalnej formy państwa, zdecentralizowana, oparta na zaufaniu struktura. W czym się objawia? Zarówno w autonomicznych strukturach partyjnych w landach, jak i w wielu współpracujących z CDU organizacjach: przedsiębiorców, pracowników, seniorów, czy młodzieży. Takie otoczenie zapewnia sprawne działanie partii, o czym przekonywali pracownicy biura partii.



Młodzi, głupcze!

Dojrzałość niemieckiej polityki polega na rzetelnej edukacji obywatelskiej, włączaniu młodych w politykę i korzystaniu z ich kreatywności. To druga różnica. W każdej rozmowie doradcy polityczni podkreślali, że siłą napędową i przyszłością partii, gospodarki i kraju są młodzi, dlatego należy dbać o ich edukowanie. Efekt? Dotacje na funkcjonowanie organizacji młodzieżowych, stały dialog ministerstw z przedstawicielami środowiska młodzieżowego, 40 parlamentarzystów „młodego pokolenia”, a także prace zespołu parlamentarnego młodych.

Jacy jesteśmy?

Różnica numer 3? Obecne elity polityczne w Niemczech wiedzą, jak ważna jest ideowa tożsamość, stąd na wzór dobrze zorganizowanej korporacji każdy członek i pracownik partii wie, jaki jest cel działania. Jego osiągnięcie ma umożliwić wykorzystanie stale powiększanych baz danych, a także narzędzi w postacie mediów społecznościowych i unowocześnianych tradycyjnych form komunikacji. Zgodnie z zapowiedziami kampania wyborcza w 2017 r. ma przynieść wiele takich przykładów.

Na pohybel Januszom!

Więc jeśli ktoś zapyta Cię od czego powinniśmy zacząć, by dogonić Niemców, odpowiedz: na pohybel Januszom, inwestujmy w młodych, decentralizujmy strukturę organizacji, bądźmy wierni ideałom i punktujmy populistów.
Trwa ładowanie komentarzy...